poniedziałek, 29 czerwca 2015

Od Hope

Mam nadzieję że wszystko pójdzie gładko i nie będzie żadnych problemów. Ehh... zbiórka jest o jedenastej.. Ciekawe czemu tak wcześnie skoro misja ma zacząć się o 1.00 w nocy. A nie ważne. Trzeba zebrań oddział i obgadać z nimi sytuację. Doszłam do zakątka gdzie moja grupka zawsze spędza czas razem.
-Co ten okularnik od ciebie chciał? - zapytał James.
-Będziemy mieli okazję się wykazać. - odparłam
-Misja? - dopytywał się Kevin
-Tak.
-To czemu gadał z tobą, z szeregowym, a nie ze mną z Kapralem? - pytał dalej James
-Mnie się pytasz? Idź jego zapytaj. Nie wiem czemu ja no ale cóż. O 11 mamy być na placu treningowym. Misja ma się rozpocząć o 1 w nocy. - tłumaczyłam im
-To co my będziemy tyle czasu tam robić? - zapytała Elizabeth.
-Dobre pytanie... - odpowiedziałam
-Koniec marudzenia.. Idziemy. Jest za pięć jedenasta. - poinformował nas James i ruszyliśmy szeregiem na plac treningowy.
Zauważyłam że wszystkie grupy zaczęły się zbierać i zmierzać w kierunku placu. U niektórych widziałam znudzenie na twarzy. Więc widzę że nie tylko mi się chce brać udział w tej misji. No nic. Trzeba dać z siebie wszystko i wrócić do bazy cali i zdrowi.
Wyprzedziliśmy inne oddziały i byliśmy pierwsi na placu treningowym. Nie było ani dowodzącego ani jego zastępcy.

Kacper?